swiss logoecorys logobaltyk logoblank imgprojekt lubelskie
Biuro Projektu "Lubelskie Forum - Aktywni Obywatele"        ul. 3 Maja 10/6,       20-078 Lublin,       tel. 791 306 086,       tel./fax. 81 534 70 04,       forum@flop.lublin.pl,       www.forumlublin.eu

 
MAPA AKTYWNOŚCI OBYWATELSKIEJ
W LUBLINIE

 

Wybierz OKRĘG

KALENDARZ

November 2018
MoTuWeThFrSaSu
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 

LICZBA ODWIEDZIN
Odsłon: 338216 (Dzisiaj: 99)
 

Aktualności

ZAPRASZAMY do przeczytania 23 artykułu z cyklu Mapa Aktywności Obywatelskiej w Lublinie: Jacek Warda "ISTNIEJĄCE I POSTULOWANE PODZIAŁY LUBLINA"
Napisał(a): Wojciech Dec dnia 27.05.2014
Aktualności >>

Jacek Warda

 

 

ISTNIEJĄCE I POSTULOWANE

PODZIAŁY LUBLINA

 

Lublin jest podzielony na 27 dzielnic, które są zagregowane w 6 okręgów, w których wybierani są radni miejscy. Czy to wyczerpuje strukturę faktycznych podziałów miasta? Nie sądzę. Poniżej dzielnic są jeszcze obwody wybiorcze, a warto także mówić o istnieniu sąsiedztw oraz znaczeniu i zadaniach poszczególnych wspólnot mieszkaniowych.

 

WSTĘP

Może banałem jest stwierdzenie, że miasto jest siecią powiązań. Jednak już próba „rozplątania tej plątaniny” nie jest już banalnym wyzwaniem. Analiza tych sieci pokazuje możliwe obszary poprawienia komunikacji społecznej i poprawy jakości zarządzania publicznego. Ta poprawa jakości zarządzania może mieć formę:

  • Lepszej koordynacji pracy między służbami publicznymi
  • Stworzenia  nowych kanałów przekazywania informacji w sprawach publicznych –  zarówno „w górę” jak i „w dół”
  • Stworzenia możliwości tworzenia zespołów. grup/zadaniowych złożonych z pracowników różnych służb
  • Pogłębienia struktur obywatelskich „ w dół” poniżej poziomu dzielnic.

 

W poniższej analizie, która jest jednocześnie pierwszym z dwóch powiązanych ze sobą  opracowań przedstawione są struktury podziału miasta idące „z góry”- od struktur największych do najmniejszych. Po drodze będziemy omawiać nie tylko podziały istniejące, ale także postulowane, które jak wydaje się dobrze będą uzupełniać struktury miasta. Te podziały są „wsobne” – wyższa struktura wyższego rzędu zawiera w sobie w całości i bez wyjątków kilka lub kilkanaście struktur niższego rzędu.

 

OKRĘGI

Podziałem największej skali jest podział na okręgi. Jest to podział wymuszony przez ordynację wyborczą do rad gmin – radnych wybiera się własne w okręgach wielomandatowych. W wypadku Lublina jest to 5 okręgów 5-manatowych oraz jeden 6-mandatowy. Obowiązujący od 2011 r. kodeks wyborczy narzuca zgodność granic okręgów z granicami jednostek pomocniczych (w naszym przypadku – dzielnic). Tak więc każdy okręg zawiera w całości określoną liczbę dzielnic. Radni miejscy w sposób naturalny interesują się najsilniej sprawami właśnie swoich okręgów. Radni wybierani w danych okręgach bywają na posiedzeniach Rad Dzielnic wchodzących w ich skład, lobbują za umieszczeniem  w budżecie miasta inwestycji  pożądanych przez  Rady Dzielnic oraz zorganizowane grupy mieszkańców. Tak więc funkcjonalnie rola okręgów jest niewielka, ale zauważalna.

 

RYSUNEK 1: Podział Lublina na okręgi wyborcze

 

TABELA 1: Dzielnice wchodzące w skład poszczególnych okręgów.

 

DZIELNICE

Lublin jest podzielony na 27 dzielnic, jednak ten podział nie był prowadzony jednolicie. Do Rady Miasta przychodziły w latach 1997-2000 różne grupy zainteresowane utworzeniem jednostek pomocniczych „to tu, to tam”, a te tereny, o które nikt się nie upomniał, utworzyły Śródmieście. Efektem jest duże zróżnicowanie wielkości dzielnic, czasami uznaniowość granic. Obszar historycznej dzielnicy „Czwartek” nie jest wydzielony w dzielnicę administracyjną (stanowi część Śródmieścia) właśnie dlatego, że nikt się o nią nie upomniał, gdy tworzyła się siatka podziałów. Dzielnice są bardzo silnie zróżnicowane co do liczby mieszkańców (Abramowice: 1 548, Rury 31 864 – 20,58 razy więcej), a także co do obszaru (Stare Miasto: 0,99 km kw., Zemborzyce: 32,70 km kw. – 33,03 razy więcej) oraz gęstości zamieszkania (Zemborzyce 88 os/km kw, Czuby Północne 12 181 os/km kw – 138 razy więcej !).  Czy przy tak silnym zróżnicowaniu jest zasadne, aby rozdział rezerwy budżetowej odbywał się „po równo dla wszystkich”? Można znaleźć co najmniej jeden taki argument – peryferyjność małych dzielnic (Głusk, Abramowice, Zemborzyce) które zawsze były niedoinwestowane, a istniejący, najprostszy z możliwych algorytm podziału „wszystkim po równo” de facto mocno je faworyzuje sprzyjając wyrównywaniu istniejących różnic. Być może będzie to częściowo zrównoważone przez nowy mechanizm – „budżet partycypacyjny”, w którym każdy obywatel głosuje bezpośrednio – a więc duże dzielnice będą miały naturalną przewagę.

 

RYSUNEK 2: Podział Lublina na dzielnice

 

OSIEDLA/REJONY

Radnych – i miejskich i dzielnicowych – wybiera się w komisjach wyborczych. Z powodu mniejszej frekwencji, komisji wyborczych do rad dzielnic jest około 2 razy mniej. Te jednostki – obwody wyborcze do rad dzielnic – nazywać będę dalej rejonami lub zamiennie -  osiedlami. W ten sposób powstaje podział dzielnicy na rejony, których liczba wacha się od jednego (czyli cała dzielnica jest jednym rejonem) do sześciu. Każdy z takich rejonów ma kilku radnych dzielnicowych wyłonionych w wyborach. Praktyką jest (co twierdzę na podstawie prac Dzielnicy Śródmieście), że radni dzielnicowi interesują się nieomal wyłącznie sprawami swojego rejonu. Liczba rejonów w skali miasta wynosi około 60. To też dobra ilość jednostek do celów analitycznych – są już na tyle małe, aby można było doprowadzić do zgodności  granic rewirów policyjnych (tych jest w Lublinie 65)  pomocy społecznej (np. dwa rejony mogą się pokrywać z jedną sekcją  socjalną).

 

RYSUNEK 3: rejony/obwody obecnie obowiązujące w dzielnicy Śródmieście

 

SĄSIEDZTWA / KWARTAŁY

To jednak jeszcze nie koniec . Osiedla nadal są zbyt duże, aby podtrzymywać w ich granicach więzi sąsiedzkie. W rejonie w którym mieszkam znajduje się kilkanaście ulic. Na niektórych z nich (w moim obwodzie, gdzie mieszkam i gdzie startuję jako radny dzielnicowy) nie byłem nigdy. Są to małe uliczki, ale fakt jest faktem. Obserwacja pozwala wydzielić około 9 sąsiedztw w ramach wspomnianego osiedla. Są to już spójne obszary, w ramach których tworzą się więzi sąsiedzkie. Z tego obszaru spotykam ludzi wyprowadzających  na spacer  psy czy matki wychodzące na spacer z dziećmi. W tej skali działa mały sklepik i kiosk ruchu (jeśli taki jeszcze istnieje). Z tymi ludźmi spotykam się na jednym przystanku autobusowym .Moje sąsiedztwo obejmuje cztery budynki po ok. 45 mieszkań w każdym budynku. do tego kilka domów jednorodzinnych. W sumie około 800 osób. Zarząd każdej nieruchomości to ok. 3-5 osób. Zebranie rady sąsiedztwa byłoby to więc spotkaniem ok. 20 osób. Proponuję bowiem,  aby o sprawach sąsiedztw dyskutowały nieformalne ciała społeczne złożone z zarządów wspólnot mieszkaniowych wchodzących w obręb danego sąsiedztwa. W takim gronie można sprawnie dyskutować i wymieniać się informacjami, a każdy zarząd może sprawnie przekazywać informacje, przegłosowywać warianty rozstrzygnięć w ramach swojej wspólnoty i przekazywać zwrotnie podjęte decyzje na posiedzeniach sąsiedztw. Finansowanie inicjatyw mogłoby być składkowe – w wielu miejscach można by prowadzić inwestycje wspólnie z funduszy wspólnot oraz środków rady dzielnicy (czyli de facto z środków gminy). Sprawa wymagałaby jedynie odpowiednich ustaleń i chęci porozumienia. Granice sąsiedztw nie muszą  być ostre. Może się zdarzyć, że określona nieruchomość może wchodzić w skład dwóch sąsiadujących obszarów tego typu. Byłyby to też struktury dobrowolne – ich siatka podziałów nie musi obejmować całego osiedla. Nic też nie stoi na przeszkodzie (poza brakiem pomieszczeń odpowiedniej wielkości) aby zwoływać też w ramach takiego obszaru zebrania powszechne dla przedyskutowania spraw kluczowych – np. projektu zagospodarowania placu zabaw czy  miejsc parkingowych. Bardzo pomocne w organizacji sąsiedztw może być zaangażowanie się zarządców nieruchomości.

 

RYSUNEK 4: Sąsiedztwa w ramach osiedla


 

WSPÓŁNOTY MIESZKANIOWE

Wspólnota mieszkaniowa to najmniejsza jednostka społecznego podziału miasta a jednocześnie jednostka bardzo silnie  umocowana prawnie. Instytucję tą  wprowadziła ustawa o własności lokali z dnia 24 czerwca 1994 r. To  obowiązkowy sposób zarządzania nieruchomościami, które mają wielu właścicieli. Wspólnota mieszkaniowa powstaje z mocy prawa z chwilą wyodrębnienia pierwszego lokalu. Powstają wówczas jakby dwie nieruchomości (posiadające odrębne księgi wieczyste): lokalowa i budynkowa. Z prawa własności nieruchomości lokalowej wynika prawo współwłasności nieruchomości budynkowej. Tak wyodrębniona wspólnota ma swój fundusz remontowy. Ma też zarząd odpowiadający  za ustalenie zadań remontowych. Na podstawie odrębnej decyzji może się zbierać środki na zadania wychodzące poza obręb samej nieruchomości. Zazwyczaj ma też swojego zarządcę – czyli osobę lub (częściej) firmę, która w imieniu, na koszt  i na rzecz wspólnoty prowadzi usługowo zarządzanie budynkiem. Obejmuje to organizacje bieżącego utrzymania (sprzątnie, konserwacja) zbieranie płat czynszowych i opłacane dostawców (np. ciepła) a także organizację i nadzór  nad pracami remontowymi. Tu dotykamy problemu, „wygenerowanego” przez okres PRL oraz okres polskiej transformacji. Nieruchomości powinny być stawiane na wydzielonej i przynależnej do budynku działce budowlanej. Stawia to wymogi co do odległości budynku od skraju działki, zapewnienia dojazdu do działki i jednoznacznie wyjaśnienia, kto jest odpowiedzialny za inwestycje na danym obszarze (działka przynależna do nieruchomości – inwestuje wspólnota, własność miejsca – inwestuje gmina).

 

RYSUNEK 5: Rysunek nieruchomości w sąsiedztwie w którym mieszkam z publicznie dostępnego portalu www.geoporta.lublin.eu

 

W okresie PRL stawiano budynki na jednej działce a w okresie przekształceń – wydzielano często nieruchomości po obrysie budynków, pozostawiając teren wspólny jako działkę miejską, w której poszczególne nieruchomości są zanurzone „niczym rodzynki w cieście”. Tak jest na przykład w przypadku budynku w którym mieszkam. W tej sytuacji wymaga publicznej dyskusji i jasnego rozstrzygnięcia, za jakie elementy infrastruktury odpowiada wspólnota mieszkaniowa, a za jakie gmina. Czy remont ciągu pieszego obsługującego tylko i wyłącznie mieszkańców jednej nieruchomości a znajdujący się na gruncie miejskim powinien być finansowany przez wspólnotę, czy przez miasto? A co z terenem między budynkami, który jest miejski, ale o który sąsiednie wspólnoty mogłyby wystąpić wnioskując o wydzielenie dla nich działek budowlanych? Wspólnoty o wydzielenie działek nie występują  - bo nie mają w tym interesu. Teren staje się faktycznie bezpański. Jest to rodzaj spraw, którymi mogłyby się zając sąsiedztwa, we współpracy z radami dzielnic, podejmując decyzje według ogólnych reguł zarządzania/współfinansowania, które dopiero trzeba wypracować.

 

RADY DZIELNIC A ORGANIZACJA

SŁUŻB PUBLICZNYCH W LUBLINIE

 

W poprzednim tekście pisałem o układzie hierarchii  struktur: okręg-dzielnica-rejon-sąsiedztwo-wspólnota mieszkaniowa.  Istnieje tez jednak równolegle  siatka struktur  innych służb publicznych oraz innych podziałów. Są to pomoc społeczna, policja, oświata, lekarze rodzinni, rady parafialne, zarządcy nieruchomości. Przyjrzyjmy się im, starając się prześledzić możliwości ich współpracy z radami dzielnic oraz możliwości doprowadzenia do współpracy tych struktur.

 

POMOC SPOŁECZNA

W Lublinie cała działalność służb socjalnych jest koordynowania przez  Miejski Ośrodek  Pomocy Społecznej (MOPR), który jest wyodrębniona jednostka budżetową w ramach urzędu miasta. MOPR jest podzielony na 5 Filii, z których każda dzieli się na 3 do 5 sekcji.  Łącznie jest 21 sekcji. Wiadomo, że system pomocy społecznej jest w Polsce ogromnie sformalizowany. Przykładowo: sprawdzanie spełniania minimów dochodowych (czy należy się podopiecznemu pomoc z tego tytułu czy nie) zajmuje pracownikom socjalnym  ogromną ilość czasu.  Mamy więc problem nadmiernej formalizacji ale także inny -  braku współpracy  pracowników pomocy społecznej z policją i  lekarzami rodzinnymi. Wynika to nie tylko z różnic w określeniu granic działania jednostek (nikt tego nigdy – przynajmniej w Lublinie - nie próbował skoordynować) co też braku politycznych/środowiskowych  uzgodnień w tym zakresie.

 

RYSUNEK 6: Mapa podziałów MOPR Lublin na filie i sekcje pracy socjalnej

 

POLICJA

Na terenie Lublina działa 8 komisariatów policji, z których każdy dzieli się na 3 do 10 rejonów/rewirów. Nie  ma  jednak nigdzie publiczne podanej mapy podziałów - jest natomiast lista  dzielnicowych wraz z ich zdjęciami – co bardzo cenne i ułatwia kontakt. W sumie w Lublinie jest 65 rejonów/rewirów policyjnych, co jest bardzo bliskie liczbie rejonów ustalonych do celów analitycznych w dzielnicach. Brak mapy uniemożliwia rozrysowanie mapy tych jednostek, jednak z rozmów oraz cząstkowej analizy granic podziałów wynika, że brak zarówno zgodności granic jednostek jak też systemowej współpracy z pomocą społeczną. Policjanci pojawiają się na posiedzeniach rad dzielnic. To jest skuteczne i wystarczające rozwiązanie w małych dzielnicach – takich jak Stare Miasto. W Śródmieściu obecność policjantów i pracowników staży miejskiej na spotkaniach Rady Dzielnicy jest już nieskuteczna – dzielnica za duża aby na obradach plenarnych dało się rozwiązywać konkretne problemy (a taki jest przecież sens koordynacji). Gdyby odbywały się spotkania  osiedli i sąsiedztw – wówczas spotykania z dzielnicowymi byłyby znacznie bardziej efektywne.

 

OKRĘGI SZKOLNE

W Lublinie jest wydzielonych 36 obwodów dla szkół podstawowych a także 20 obwodów gimnazjów - ich granice zobaczyć na geoportalu miejskim (www.geoportal.lublin.eu). Dzięki obwodom  można planować sieć szkolną – wiadomo ile dzieci mieszka na terenie obwodu, ile dzieci się urodziło w ostatnim roku , a więc wiadomo też  ilu uczniów pójdzie za 7 lat do szkoły. Oczywiście, im starsze dzieci tym słabiej działa mechanizm rejonizacji. Dla liceów nie sposób mówić o rejonizacji. W wypadku jednak przedszkoli, szkół podstawowych i w znacznym stopniu gimnazjów można w badaniach społecznych  zebrać statystycznie istotne informacje o opiniach na temat szkół. W końcu szkoły to także ośrodki integracji społecznej. Rodzice spotykają się na wywiadówkach, przy okazji organizacji szkolnych imprez, szkoły mogą prowadzić dodatkową aktywność. Budynki szkolne to tez miejsca w których spotykają się rady dzielnic (które też bardzo często – zwłaszcza w dzielnicach peryferyjnych spotykają się w pomieszczeniach parafii albo dzielnicowych domach kultury) , prowadzone są różnego kursy i zajęcia popołudniowe – krótko mówiąc stanowią centra aktywności lokalnej i powinny być w tych aktywnościach wspierane.

 

ZARZĄDCY NIERUCHOMOŚCI

Samych firm zarządzających nieruchomościami jest w Lublinie ponad 100 przy czym kilkanaście z nich działa w dużej skali. Są to przeważenie firmy powstałe z podziału Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych (MZBM) na początku lat 90-tych. Przykładem niech będzie firma, która zarządza budynkiem w którym mieszkam – Ade-Em Centrum. Posiada ona „pod zarządem” ponad 60 budynków rozrzuconych po dużej przestrzeni i nie tworzących jednolitego obszaru, choć czasem tworzące sąsiedztwa. Od roku 1998 istnieje Lubelskie Stowarzyszenie Zarządców Nieruchomości.

Zarządcy mogą być pomocni na kilka sposobów:

  • Pracownicy techniczni mogą przekazywać mieszkańcom ogłoszenia czy różnego rodzaju inflacje dostarczane przez urząd miasta, rady dzielnic, sąsiedztwa.
  • Coroczne spotkania wspólnot mieszkaniowych są także okazją do przekazania  mieszkańcom różnego rodzaju inflacji czy też krótkiej dyskusji o sprawach  dotyczących sąsiedztwa budynku, a nawet sprawach dzielnicy i ogólnomiejskich.
  • Zarządcy to osoby, które  znają prawo budowlane, prawo administracyjne, mają bardzo dużo kontaktów społecznych – mogą być przez to cennym źródłem informacji o mieście dla służb miejskich, ale także mogą służyć za kanał informacji „w drugą stronę”. Dobrze poinformowani o planach i działaniach miasta mogą tą wiedzę w pogłębiony sposób przekazywać dalej. To może być dużo skuteczniejsze od publikowanie  broszur czy ulotek jako materiałów informacyjnych.

 

SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE

Spółdzielnie można traktować jako „większych co do skali” zarządców. Nieruchomości są bardziej skoncentrowane, możliwości finansowania części wspólnych – większe. Zasady współpracy mogą być podobne. Wyróżnikiem osiedli, jest istnienie odrębnych judaistek pomocniczych, nakładających się na obszar jednostek pomocniczych miasta, ale zajmujących się jedynie sprawami majątku spółdzielni. To Rady Osiedli.

 

RADY OSIEDLI

W Spółdzielni mieszkaniowej Czechów (prawie tożsamej z dzielnicą Czechów  podzielona na dwie części: dzielnice Czechów Południowy i Czechow Północny)  jest ich 7. To struktury nakładające się na rady dzielnic, o możliwości wpływu na obszary będące pod zarządem spółdzielni. Współpraca tych dwóch typów struktur obywatelskich nie jest systemowo uporządkowana. Nieznany jest też faktyczny poziom aktywności rad osiedli.

 

RYSUNEK 7: Propozycja podziału na rejony analityczne dzielnicy Czechow Północny

LEKARZE RODZINNI

Lekarze rodzinni (czy raczej praktyki lekarzy rodzinnych – spółki zrzeszające kilku czy nawet kilkunastu lekarzy) nie mają ściśle  zdefiniowanych rejonów działania. Jednak wykonanie mapy ich placówek pozwoliłoby – we współpracy z nimi  - zdefiniowanie takich umownych jednostek podziałów miasta. Tu jednak granice jednostek podziału są mniej istotne. Dużo ważniejszy jest praktyczny kontakt lekarzy z pacjentami z różnych grup społecznych, a także wola współpracy ze strony lekarzy. Lekarz jest bowiem zawodem obdarzonym dużym społecznym szacunkiem. Rzec można  - to  zawód zaufania społecznego. Rozmowa o zdrowiu często przeradza się w rozmowę o całej rodzinie – jej sytuacji, kondycji, problemach. Stąd lekarze rodzinni mogą być bardzo cennym partnerem dla służb socjalnych w diagnozowaniu problemów społecznych i partnerem w ich rozwiązywaniu.

 

PARAFIE KATOLICKIE

W Lublinie jest 38 parafii. Nie pokrywają się one z podziałami miasta. Mapa dekanatów nie pokrywa się z granicami miasta. Mapa parafii nie pokrywa się z granicami dzielnic. Jak na razie nie wszystkie parafie mają swoje strony internetowe. Proces tworzenia Rad  parafialnych , nazywane  prawidłowo Parafialnymi  Radami Duszpasterskimi (PRD) w ostatnich latach znacznie przyspieszył. Jeszcze w  badaniach odwołujących się do danych z roku 2008 („Parafialne Rady Duszpasterskie w świetle nauczania Magisterium  i dotychczasowych badań w Polsce” ) stwierdzono obecność rad w 20%  parafii. Tymczasem w dniach 14/15 września 2013 miało miejsce ważne wydarzenie – odbył się I Krajowy  Kongres  Parafialnych Rad Duszpasterskich w Licheniu. Na który przybyło  1200 lokalnych działaczy. Nie tylko przedstawiono tam nowe wyniki badań rad. które mówią, że w roku 20102 rady takie funkcjonowały już przy 80% parafii – choć ich działalność jest silnie uzależniona od osobowości i stylu sprawowania władzy przez proboszcza. Na tym kongresie tak zdefiniowano zadania, jakie powinna realizować rada parafialna. Tak więc Parafialna Rada Duszpasterska ma obowiązek:

  • dokonywać rozeznania społecznej i duszpasterskiej sytuacji parafii,
  • wspierać działalność grup i jednostek zaangażowanych w działalność pastoralną, koordynować pracę (poprzez oferowanie możliwości aktywnego udziału w życiu parafii, formacji, itp.),
  • animować do współdziałania w ramach dekanatu, diecezji i społeczności lokalnej,
  • reprezentować parafię na forum publicznym,
  • wspierać wzajemną wymianę informacji pomiędzy wiernymi, grupami itp.,
  • przygotowywać i przeprowadzać spotkania parafialne

Wybory do rad parafialnych w diecezji lubelskiej odbywają się raz na 5 lat. Ostatnie odbyły się w listopadzie 2012 roku. Istnieje też wspólny ramowy statut działania rad parafialnych w diecezji.

 

JAKI POWINIEN BYĆ STAN DOCELOWY?

Wyobraźmy sobie stan docelowy: jakie zmiany można wprowadzić w Lublinie odpowiednio wykorzystując omówione struktury? Opisanie tego w czasie dokonanym, tak jakby się to już zdarzyło, pozwoli sobie nam lepiej zwizualizować możliwe zmiany.

  • Problemy społeczne

Wspólne zespołu dzielnicowych, pracowników socjalnych będące  w kontakcie z lekarzami rodzinnymi i sąsiedztwami  rozwiązują problemy społeczne

  • Statystyka

Istnieje jednolita siatka podziałów miasta Lublin na ok 65 jednostek (liczba obecnych rewirów policji) w których zbierane są dane o zdarzeniach kryminalnych, pomocy społecznej, analizowane opinie mieszkańców.  Ta siatka podziałów zgadza się w największym możliwym stopniu z siatką podziałów na osiedla w ramach dzielnic. Dzięki temu systemowi miasto może znacznie bardziej kompleksowo określać obszary interwencji – choćby prowadząc programy rewitalizacji.

  • Zarządcy nieruchomości, lekarze rodzinni

Wiedza i zaangażowanie tych (a być może jeszcze kolejnych do tej pory niezidentyfikowanych) środowisk zawodowych) jest wykorzystana  dla dobra miasta. Spotykają się z władzami, przekazują swoje propozycje. Z drugiej strony poprzez lepszy „dedykowany” dostęp do informacji o mieście – mogą go przekazywać. Znają też pracowników służb publicznych w rejonie (policja, straż miejska, pomoc społeczna) i są  z nimi w roboczym, nieformalnym ale bardzo skutecznym kontakcie.

  • Sąsiedztwa

Istnienie tryb współfinansowania inwestycji na terenach miejskich, ale które powinny być przynależne do wspólnot mieszkaniowych. Jest jasno określone,  co jest możliwe do sfinansowania w jakim trybie. Rady Sąsiedztw (czyli wspólne spotkania zarządów wspólnot mieszkaniowych) spotykają się co najmniej raz do roku, aby uzgodnić wspólne sprawy. Sąsiedztwa angażują się we wskazywanie usterek w infrastrukturze publicznej poprzez system www.lublin.naprawmyto.pl.

  • Rejony/osiedla dzielnicowe/osiedla spółdzielcze

Ujednolicono granice podziałów. Rady osiedli spółdzielczych zapraszają radnych dzielnicowych z danego rejonu  na swoje posiedzenia. Istnieje pełna wymiana informacji o planach i propozycjach działania.

 

REPREZENTATYWNOŚĆ

I ZADANIA DZIELNIC

 

Czym się powinny zajmować rady dzielnic? Jaka wielkość dzielnic jest optymalna? Czym się może zajmować poza rozdzielaniem funduszy z rezerwy budżetowej, jakie są oddane do jej dyspozycji?

 

W KTÓRYCH DZIELNICACH MIESZKAŃCY CHĘTNIEJ BIORĄ UDZIAŁ W WYBORACH DO RAD DZIELNIC?

W ciałach wybieralnych o ich reprezentatywności świadczy odsetek wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach. Im jest wyższy, tym silniejsza społeczna legitymizacja sprawowanej władzy. Niestety w wyborach do rad dzielnic frekwencja jest słaba i silnie spada wraz z powiększaniem się obszaru i liczby ludności tych dzielnic. Możemy to prześledzić na dwóch przykładach – wyborów do rad dzielnic w Lublinie w 2006 r. oraz do rad dzielnic we Wrocławiu w 2009 r.

 

RYSUNEK 8: Zależność pomiędzy liczbą wyborców w dzielnicy a frekwencją wyborczą w wyborach do rad dzielnic w Lublinie w 2006 roku

 

RYSUNEK 9: Zależność pomiędzy liczbą wyborców w dzielnicy a frekwencją wyborczą w wyborach do rad osiedli we Wrocławiu w 2009 roku

Co wynika z tych wykresów? Dzielnice  nie powinny obejmować obszaru większego niż 5-7 tys. mieszkańców, o ile członkowie rad mają być rozpoznawalni. Inaczej mówiąc – rady muszą być tak blisko skali sąsiedztw, aby rozpoznawać problemy w tej skali, by mogli interweniować w sprawach sąsiedzkich. By mogli znać wszystkich dzielnicowych i być z nimi w stałym kontakcie. Wykresy też pokazują, jak bardzo zróżnicowane są dzielnice Lublina. Zemborzyce, Abramowice,  część Ponikwody czy Hajdów- Zadębie mogłyby mieć status sołectwa a nie dzielnicy – są to bowiem tereny wiejskie włączone do miasta. Wyjątek z powodów historycznych (niegdyś to było osobne miasteczko) oraz z powodu potencjału rozwoju zrobiłbym dla również niewielkiego wiejskiego co do charakteru Głuska. Dałoby to możliwość starania się o dotacje z budżetu państwa w ramach tzw., budżetu sołeckiego. Niewiele byłyby to pieniądze dla miasta (10% środków przekazywanych na potrzeby dzielnic, szacunkowo ok. 50 tys. PLN). Istotniejsze byłoby uświadomienie sobie,  że są to odmienne tereny, wymagające innego traktowania.

 

JAKIE ZADANIA MOGĄ REALIZOWAĆ RADY DZIELNIC?

Pisząc o dzielnicach, warto przeanalizować funkcje jakie mogą pełnić rady dzielnic, poza tą pozornie oczywistą w Lublinie – dzielenia środków rezerwy budżetowej. Takich obszarów kompetencji jest sześć:

  • Informacyjna (odpowiednik I poziomu uspołecznienia – informacji publicznej), polegająca na przekazywaniu informacji mieszkańcom dzielnicy od urzędu miasta,
  • Opiniująca (odpowiednik II poziomu uspołecznienia – konsultacji) w której rada opiniuje propozycje działań przygotowanych przez urząd miasta,
  • Wnioskująca (odpowiednik III poziomu uspołecznienia – aktywnej partycypacji), w której to rada wychodzi z prepozycjami rozwiązań,
  • Animująca, w której rada namawia do nowych form aktywności mieszkańców,
  • Koordynacyjna, w której rada kontaktuje ze sobą różne grupy osób, celem poprawy wspólnego działania,
  • Kontrolna, w której rada jednostki pomocniczej dokonuje wspólnie z pracownikami urzędu miasta odbioru prac budowlanych wykonanych na terenie jednostki pomocniczej (chodniki, drogi, parki itp.).

Oczywiście, w wielu momentach funkcje te nachodzą na siebie i nie sposób ich precyzyjnie rozdzielić. Przykładowo, jeśli rada jednostki pomocniczej wydaje gazetę, będzie ona zawierała zarówno informacje przekazywane od władzy publicznej (funkcja informacyjna), jak też będzie pełnić medium za pomocą którego upubliczniane jest stanowisko rady w licznych kwestiach (funkcje: opiniująca i wnioskująca).  Sam fakt wydawania gazety będzie często natomiast skutkować animacją środowiska lokalnego i komunikować ze sobą wzajemnie różne inicjatywy realizowane na obszarze jednostki pomocniczej (funkcje animująca i koordynacyjna). Te dwie ostatnie funkcje można też rozpatrywać jako formy aktywnej partycypacji, różniące się od funkcji wnioskującej tym, że są skierowane „do wewnątrz” jednostki a nie „na zewnątrz” – do władzy publicznej. Najciekawsza i wychodząca poza standard jest funkcja kontrolna, która wydaje się nie łączyć z innymi.

 

Do pobrania:

Artykuł_Jacek Warda_ISNIEJĄCE I POSTULOWANE PODZIAŁY LUBLINA

Wstecz

Komentarze

No comment found

Dodaj komentarz